Bieda coraz większa. Młodzi ludzie stoją w kolejkach do urzędów pracy

Rynek pracy

Statystycznie – polskie urzędy pracy rejestrują najwięcej bezrobotnych w styczniu. Zdaniem ekspertów tak złego początku nowego roku dawno nie mieliśmy. Bezrobotni szturmują urzędy.

Z informacji przekazanych przez dyrektora PUP w Nysie wynika, że tylko od 18 stycznia urząd zarejestrował przeszło 2 tys. osób bezrobotnych. Eksperci podkreślają, że główną z przyczyn jest m.im. uruchomienie systemu eWUŚ, pozwalającego na łatwiejsze korzystanie ze świadczeń zdrowotnych. Oczywiście prawo do ochrony mają także osoby bezrobotne.

Wzmożone rejestracje w regionie Nysy spowodowane były także wydłużeniem okresu świadczeń zasiłków dla bezrobotnych. Z informacji napływających z kraju wynika, że znacznie większym zainteresowaniem cieszyły się także urzędy pracy w Kłobucku i Bydgoszczy.

Dyrektorzy Powiatowych Urzędów Pracy uważają, że gwałtowny wzrost zainteresowania to efekt kiepskiej koniunktury gospodarczej, która zmusza wielu przedsiębiorców do redukcji kapitału ludzkiego. Poza tym w tym okresie kończą się też ostatnie zlecenia dorywcze w branży budowlanej, ale wiele osób nie jest zainteresowanych samą pracą, z zaświadczeniami o tym, że są bezrobotni.

Zdaniem ekspertów stopa bezrobocia w styczniu może skoczyć z 13,3 % w grudniu, do nawet 14,3 %. Sytuacja nadal się pogarsza, a gwałtownych tąpnięć na rynku pracy możemy spodziewać się także w lutym i marcu.

Polscy przedsiębiorcy nie radzą sobie z kolejnymi podwyżkami mediów, paliwa i składek na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Stopa bezrobocia przekroczyła w ubiegłym miesiącu już 13,5 %.

Liczba bezrobotnych w Polsce wzrosła już do 2, 16 mln. Osób, które straciły pracę przybyło właściwie we wszystkich częściach kraju, i tutaj m.in. województwo wielkopolskie ze wzrostem o blisko 5 tys., łódzkie 4,4 tys. i dolnośląskie 4,3 tys. Największe problemy mają jednak Kujawy, Mazury oraz Pomorze Zachodnie. Powodów, dla których sytuacja stale się pogarsza jest przynajmniej kilka.

Ekonomiści wskazują, że bezrobocie zawsze najbardziej dotyka Polaków w okresie jesienno-zimowym. Problem z otrzymaniem pracy tymczasowej lub sezonowej skończy się prawdopodobnie dopiero w maju. Zwolnienia z firm potwierdzają także urzędy pracy. Chwiejąca się gospodarka to trudny okres w działalności wielu małych i średnich przedsiębiorców. Badania potwierdzają, że nawet co drugi z nich przewiduje wprowadzenie stałych cięć inwestycyjnych. Część z nich odczuwa poważny ucisk ze strony działań rządu w postaci powiększenia składki rentowej oraz podwyższenie płacy minimalnej.

Bezrobocie rośnie także ze względu na zbyt szybki wzrost potencjalnie gotowych do podjęcia pracy osób – niewspółmiernie do powstawania nowych stanowisk. Problem ten jest charakterystyczny jednak dla większości państw członkowskich UE i Polska nie jest tego wyjątkiem.

Analitycy alarmują, że bezrobocie może utrzymać się na wysokim poziomie jeszcze przez cały kwiecień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *