Euro 2012 porażką polskiej gospodarki?

Analitycy zachodzą w głowę, nikt do końca nie wie ile Polaków będzie kosztowało Euro 2012. Mówi się o dużych rozpiętościach, bo od 200 mln zł aż do nawet 100 mld zł. Pewne jest jednak to, że do tej pory żadnemu państwu nie udało się zarobić na organizacji jakichkolwiek igrzysk sportowych.

GospodarkaOptymiści nadal są zdania, że Euro 2012 da Polsce szansę na lepszą promocję i zarobienie dużych pieniędzy. Pesymiści uważają, że to najgorsza możliwa inwestycja na tak olbrzymią skalę w ciągu kilku ostatnich lat. Wbrew pozorom obie strony mają rację, ponieważ zajęły odmienne punkty widzenia.

Nikt nie jest w stanie precyzyjnie oszacować kosztów organizacji tegorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej. Takie informacje nie pojawiają się na biuletynach statystycznych, ani w żadnych dokumentach rządowych, które byłyby dostępne opinii publicznej. Najwyższa Izba Kontroli podkreślała już trzy lata temu, że rząd nadal nie przygotował szczegółowego przebiegu prac logistycznych nad Euro 2012 ani odpowiedniego kosztorysu organizacji i przebiegu wydarzenia.

Dziennik Gazeta Prawna szacuje, że Gdańsk, Poznań, Wrocław i Warszawa wydarzą w sumie blisko 100 mln zł. Wyliczenia zawierają koszty bezpieczeństwa, transportu oraz opieki zdrowotnej, służb sprzątających itd. Zdaniem analityków do Polski przyjedzie ok. milion turystów zza granicy. Wszyscy mają zostawić w kraju ok. 800 mln zł, co byłoby wysoce satysfakcjonującym wynikiem. Nawet obcięcie kosztów o 20 – 30 % nadal w ogólnym rozrachunku daje zastrzyk gospodarcze w postaci 200 – 300 mln zł. Niestety po doliczeniu kosztów pośrednich sytuacja nie jest już tak optymistyczna.

Same tylko koszty zapewnienia bezpieczeństwa i transportu w całej Polsce mogą pochłonąć nawet 100 mld zł. Na potrzeby zorganizowania sportowego wydarzenia zbudowano wiele tysięcy dróg i znacznie zmodernizowano już wiele dziś istniejących. Sama budowa stadionów to zaledwie 4 % całkowitych kosztów przeprowadzenia Euro 2012. Skalę kosztów potwierdzają miasta organizatorskie. Statystyka jest bezwzględna i nawet w najbardziej optymistycznym ich wariancie, przyjezdni zostawią w kraju raptem 1 mld zł, co nie pozwoli nawet na pokrycie kosztów budowy Stadionu Narodowego. Perspektywa kolejnych kilkunastu lat po zakończeniu Euro także nie jest pewna. Może się okazać, że w rozrachunku długoterminowym cała infrastruktura nie będzie rentowna.

fot. flickr.com | aut. camknows

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Polecane publikacje:

Kategoria: FeaturedGospodarka

Chmurka tagów:

RSSKomentarze (0)

Trackback URL

Pozostaw odpowiedź




Jeśli chcesz aby wyświetlić avatar przy twoim komentarzu, zajrzyj na Gravatar.